• Google +
  • Twitter
  • Menu


    Początki jazdy konnej

    utworzono: 2010/04/03 18:55


    pattka93
    [2010/04/03 18:55]

    Jestem tutaj nowa :) Od zawsze interesuję się końmi, gdy byłam mniejsza jeździłam kilka razy na koniu (jeśli to można nazwać jazdą, chodzenie w kółko), bardzo spodobało mi się to i od dawna szukam stadniny, w końcu znalazłam: Stadninę koni Mustang w Łodygowicach, mam do niej 7 km, nie tak dużo i wybieram się tam już od pewnego czasu ale jakoś nie mogę znaleźć czasu a bardzo bym chciała... Mam pytanie, jestem początkująca i nie wiem jak zacząć?




    Montana
    [2010/04/04 09:56]

    #21208

    Witaj ,ja z początkującymi zaczynam od zapoznania z koniem.( w jakim jesteś wieku??)dotykania konia głaskania.Później lonża ok.3o minut i oswajanie ze stępem konia .Później dochodzą ćwiczenia na koniu w stępie ,na początek te najłatwiejsze,później trudniejsze.Następnie zapoznanie z kłusem(wszystko na lonży)nauka anglezowania i ćwiczenia na koniu w kłusie itd. Ja mam taki styl nauki jeźdźca ,jak uczą w stadninie do której się wybierasz musisz dowiedzieć się wcześniej.Pozdrawiam,)




    nostalgiaa
    [2010/04/04 10:06]

    #21209

    spokojnie. :) początki nie są takie złe. :) ważne jest abyś się nie bała bo koń to odczuje. :) zobaczysz, że bardzo Ci się spodoba jazda konna. :)




    pattka93
    [2010/04/04 16:52]

    #21215

    Mam 16 lat i już pare razy siedziałam w siodle i bardzo mi się to podobało... Z czasem coraz bardziej interesowałam się końmi no i postanowiłam wreszcie zdecydować się na jakąś naukę. Koni się nie boje wręcz przeciwnie bardzo je uwielbiam i podziwiam... Mam już wybraną stadninę muszę się kiedyś tam wybrać (na razie nie mam czasu: nauka, szkoła...) i dla tego chcę się dowiedzieć jakie były wasze początki... :) Dziękuję za odpowiedzi




    Anttu
    [2010/06/23 21:01]

    #22873

    Ja mam 27 lat i mam za sobą dopiero pierwszą lekcję :D Mało kto mnie przebije hehe

    Jako, że sama jeszcze dobrze nie zaczęłam, to jedyne co mogę napisać, to: "słuchaj instruktora". Na chwilę obecną anglezowanie to dla mnie jakaś abstrakcja. Koń w inny rytm, ja w inny. Jak nam się zgra, to przez czysty przypadek :D Ale jutro zamierzam spróbować podglądania łopatek  - może pomoże ;-)






    #22878

    Pattka jak się już raz wybierzesz do stajni to jestem pewna że to pokochasz i znajdziesz czas za każdym razem by tam wracać - systematyczność jest ważna.

    Moje początki to było kilka oprowadzań na koniu. Następnie ostro wzięłam się za literaturę i wtajemniczałam się w tematy jak np. zachować się w poszczególnych chodach, jak dać wyraźny sygnał, aby koń wiedział o co chodzi. Naczytałam się nieźle, a wypożyczyłam z biblioteki wszystko co było o tej tematyce. Potem miałam w innej stajni jedną jazdę na lonży (stęp, kłus anglezowany, ćwiczebny) i każda następna jazda była już bez lonży i jakoś to szło. Od tamtego czasu aż do dziś widzę, że mijają lata, a ja i tak mam wiele do poprawienia, wiele do nauki i nigdy nie jest tak, że ktoś jest idealnym jeźdźcem a reszta to początkujący. Jeździec uczy się przez całe życie i to jest w tym sporcie fajne ;)

    Poza tym wiek nie gra roli, pewnie nawet to, że nie ma czasu czytać fachowej literatury też nie gra roli. Po prostu wystarczy to pokochać i uczyć się, a najlepszą wiedzę i naukę zdobywa się na samych jazdach. Im więcej tym lepiej, no i systematycznie trzeba trenować. Kiedyś gdy przerwałam jazdy, to po roku nie byłam w stanie na pierwszej jeździe prowadzić konia, ale znów powróciłam do systematycznych ćwiczeń na koniu i znów jest ok ;)

    Anttu życzę powodzenia w jazdach i wytrwania w sporcie ;)




    tala1992
    [2010/06/24 11:08]

    #22884

    moje początki były fatalne ale to tylko i wyłącznie moja wina.

    Teraz mam 18 lat i miałam 3 lekcje jazdy konnej dwie po 30min a jedną godzinną.

    Ja nigdy jeszcze nie jeździłam na ląży, ze stępen byłam już obeznana bo często występowywałam konia mojej mamie wsiadałam na 5-10 min :)

    Pierwszą lekcje zaczynałam od samodzielnego prowadzenia koniem (co już umiałam) no wiesz ruszyć konia do stępa, zatrzymać znowu ruszyć wolty półwolty zmiany kierunku potem stóka na stojącym koniu potem w stępie, to dla mnie masakra, potem kłus (bez ląży) ćwiczebny kółka przechodzenie ze stępa do kłusa z kłusa do stępa ze stęp zatrzymać potem zmiany kierunku w kłusie potem troche anglezowania i koniec jazdy

    Druga to kłus ćwiczebny i anglezowanie przejścia z kłusa anglezowanego do ćwiczebnego przy zmianie kierunku. i uczyłam sie schylac do popręgu w stępie i podpinanie popręgu z siodła

    trzecia jazda to była już na dużym polu cała godzina kłusa w zastępie ćwiczenia półsiadu w kłusie i na końcu przejazdy przez belki 40 minut ćwiczen potem czas wolny troche pokłusowałai i do domciu

    no i najwarzniejsze żeby samemu wyczyścić i osiodłać konia bo dzięki temu tworzycie więź ze sobą :)

    powodzenia





    gogus16
    [2010/06/26 21:18]

    #22966

    ja swoje poczatki zaliczam do jak najbardziej udanych.juz na pierwszej w zyciu lonzy trener nie mogl uwierzyc ze to moja pierwsza lekcja.dalby sobie reke uciac ze wczesniej jezdzilam:)






    pattka93
    [2010/07/09 15:06]

    #24024

    dawno tutaj nie zaglądałam :( Ale mogę się pochwalić! Jutro zaczynam jazdę! Otóż jadę na obóz konny do Kortowa na Mazurach! Nie mogę się doczekać :)




    Kazikdobry
    [2019/04/24 14:49]

    #112312

    Widzę że słabo aktualny temat ale co tam podbije :) Ogólnie zaczynam moją przygodę z jazdą konną, dużo o tym czytałem ale nie wiem czy takie artykuły takie jak ten https://www.szepto.pl/jazda-konna-dla-poczatkujacych/ mają jakąś wartość merytoryczną i pozwolą mi lepiej poznać temat. Z góry dzięki za odpowiedź



    jestemzlasu
    [2019/04/27 16:34]

    #112313

    Nie. Autor sam ma za sobą pewnie z jedną lekcję jazdy. Co za bzdety, skąd to wytrzasnąłeś? Ale podoba mi się, że "Jednym z najsilniejszych mięśni jeźdźca jest kręgosłup".



    wróć

    Zaloguj się

    Zaloguj przez Załóż konto